piątek, 27 stycznia 2017

"Wystarczy kropla krwi, by wzniecić bunt"




W kontynuacji bestsellerowej "Czerwonej Królowej" Mare Barrow musi zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę, stawić czoło bezlitosnemu królowi Mavenowi i własnym słabościom.

Walka pomiędzy rosnącą w siłę armią rebeliantów a światem, w którym liczy się kolor krwi, przybiera na sile. Mare Barrow ma czerwoną krew, taką samą jak zwykli ludzie. Jednak jej zdolność kontrolowania błyskawic – nadprzyrodzona moc zarezerwowana dla Srebrnych – sprawia, że rządzący chcą wykorzystać dziewczynę jako broń.
Mare odkrywa, że nie jest jedyną Czerwoną, która posiada umiejętności charakterystyczne dla Srebrnych. Są też inni. Ścigana przez okrutnego króla Mavena wyrusza na wyprawę, aby zrekrutować Czerwono-Srebrnych do armii powstańców gotowych walczyć o wolność. Wielu z nich straci życie, a zdrada stanie się chlebem powszednim. Mare musi też zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę. Czy sama stanie się potworem, którego próbuje pokonać?


Dziś przychodzę do Was z kontynuacją Czerwonej Królowej, a mianowicie Szklanym Mieczem.  Jak już wiecie poprzednia część mnie zachwyciła i z tą było tak samo. Praktycznie pochłonęłam poprzednią  książkę, a w tej nim się spostrzegłam był już koniec. Choć obie części skradły moje serce, pierwsza część podobała mi się bardziej niż druga. Książka bardzo trzyma w napięciu i nigdy nie wiesz co wydarzy się dalej, ponieważ książka jest tak nieprzewidywalna. 


Muszę zamrozić serce dla tej jednej osoby, która uparła się rozpalać w nim ogień

W tej części akcja skupia się poszukiwaniu przez Mare i jej przyjaciół "Nowych" takich jak ona, co nie zawsze jest łatwe i przyjemne. Oprócz tego musi mierzyć się z Mavenem, który usiłuje ją pojmać do swoich niecnych celów. Oczywiście nie brakuję mu również rozterek sercowych Mare, która nadal tęskni za Mavenem, który tak podle ją wykorzystał, ale nie może zapomnieć o tym jaki był na początku oraz Calem niedoszłym królem, który stracił wszytko tylko nie Mare. Główna bohaterka niby myśli o Calu i widać, że zależy jej na nim, ale jak przychodzi co do czego to go odtrąca i  nie ufa mu, a to mnie wręcz irytuje. W poprzedniej części nie przepadałam za przyszłym królem, ale teraz nawet przypadł mi do gustu, czego nie mogę powiedzieć o Mare, ponieważ denerwowało mnie jej zachowanie, wybory i jej słowa. 

Nikt nie urodził się złym człowiekiem, tak samo jak nikt nie rodzi się samotny. Stajemy się tacy przez wybory, których dokonujemy, i okoliczności, w jakich przychodzi nam żyć.

Nawet nie macie pojęcia jakie emocje wywarło u mnie zakończenie, kompletnie się go nie spodziewałam. Powiem szczerze, że takie zakończenie nawet nie przyszło mi do głowy i na samym początku chciałam rzucić książka, ale po głębszym namyślę stwierdziłam, że to dosyć dobrze zakończenie, ponieważ trzyma w napięciu czytelnika.
A jakie u Was emocję wywarło zakończenie?  

Wszyscy i wszystko może nas zdradzić. Nawet nasze własne serce.

Moja ocena: 9/10

Przepraszam, że tak długo nie było postu na blogu, ale mam popsuty komputer i trudno było mi cokolwiek dodać. Mimo to postaram się dodawać jeden post w tygodniu do czasu naprawienia szkody. 

3 komentarze:

  1. Pierwszy tom bardzo mi się podobał, jednak już drugi przerwałam w połowie. Nie dość, że nie mogłam wytrzymać z główną bohaterką, to również akcja całkowicie mnie zanudziła. Mam nadzieję, iż kiedyś znowu po nią sięgnę.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie: http://niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo osób poleca tę pozycję. Ja osobiście nie miałam jej jako tako w planach, ale Twoja recenzja i wysoka ocena jak najbardziej mnie zachęcają. Jak będzie dostępna w bibliotece to z pewnością wypożyczę:)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie. Karolina z bloga Bookwormscity

    OdpowiedzUsuń