niedziela, 12 lutego 2017

W świecie seriali.... "Riverdale" #1



  Dziś przychodzę do Was z innym postem, a mianowicie z recenzją serialu. Postanowiłam, że na moim blogu będę zamieszczała właśnie moje opinie, pierwsze wrażenia,co mi się podoba, a co bym zmieniła. Generalnie wszystko o danym serialu mam nadzieję, że spodobają się Wam takie posty i może zachęcę kogoś do oglądania.

RIVERDALE

Riverdale to projekt oparty na komiksach wydawnictwa Archie Comics. Akcja dzieje się we współczesności i skupia się na znanych postaciach: Archie, Betty i Veronice oraz ich przyjaciołach. Serial odkrywa przed widzami surrealizm małomiasteczkowego życia i skupia się na mroku i dziwactwach skrytych za fasadą zwyczajności.



Fabuła 

 Już od samego początku serial pokazuję swój klimat i wciąga nas w niego. Akcja rozpoczyna się śmiercią Jasona - brata jednej z bohaterek co później okazuję się bardziej tajemnicze i zagmatwane niż wszyscy sądzili. Oczywiście w trakcie poznajemy głównych bohaterów serialu, których życie również nie jest idealne. Każdy z nich musi mierzyć się z trudnościami i przyszłością. 
 Na samym początku myślałam, że będzie to serial podobny do SKAM, ale myliłam się. Serial opowiada o losach młodzieży w miasteczku, które zalał mrok i to bardzo wciąga widza, bo za wszelką cenę chcę wiedzieć jak potoczą się losy bohaterów, a najważniejsze czy śmierć Jasona była przypadkiem? Widz może uczestniczyć w tej przychodzie i wraz z bohaterami prowadzić własne śledztwo co jest bardzo interesujące, bo w porównaniu z innymi serialami nie dostajemy odpowiedzi w tym samym odcinku. Poszczególne fakty wychodzą na światło dzienne wraz z kolejnym odcinkiem. Moim zdaniem to jest świetne, ponieważ mamy okazję przemyśleć wszystko o tym czego się dowiedzieliśmy, ale przede wszystkim serial trzyma w napięciu i zmusza każdego do pozostania z serialem.  



Bohaterowie

 Bardzo pozytywnie zaskoczyli mnie bohaterowie. Uważam, że ich gra aktorska jest naprawdę świetna i idealnie wcielają się w role danych postaci. Mimo, że serial ma dopiero trzy odcinki jestem zachwycona aktorami jak i samym serialem. Pamiętacie może taki serial jak Suite life nie ma to jak hotel? nadawany przez stację telewizyjną Disney Chanel i Disney XD kilkanaście lat temu? Opowiadał on o życiu dwóch bliźniaków żyjących w hotelu, a w kontynuacji na statku. Pewnie się zastanawiacie do czego zmierzam otóż jeden z aktorów grający w tamtym serialu gra właśnie w Riverdale! Jest nim Cole Sprouse, który wciela się w rolę Jughead'a i powiem Wam, że jestem nim zauroczona. Od dzieciństwa śledziłam jego karierę i wielką przyjemność sprawia mi zobaczenie znów go na wielkim ekranie. Oczywiście jest również postać, której kompletnie nienawidzę i jest nią Pani Grundy. Nie mogę znieść jej postaci i z tego co wiem mało kto ją lubi, więc mam nadzieję, że szybko umrze. 



Podsumowanie

 Kiedy tylko usłyszałam, że stacja CW wypuszcza nowy serial byłam bardzo podekscytowana i zaciekawiona. Uwielbiam seriale od nich sądzę, że są rewelacyjnie i tym razem też się nie zawiodłam, bo Riverdale okazał się hitem. Przeprowadziłam mały wywiad ze znajomymi i okazało się, że nigdy nie słyszeli o tym serialu, ale nie dziwmy się ten serial nie ma jeszcze miesiąca,a kiedy im go poleciłam bardzo im się spodobał. Uważam, że serial jest godny polecenia i serdecznie polecam go każdemu. 
Na dole macie link do Traileru serialu Riverdale. ↓

https://www.youtube.com/watch?v=9XmFTADupMc

piątek, 3 lutego 2017

Podsumowanie Stycznia



Cześć wraz z końcem stycznia czas na jego podsumowanie, więc nie przedłużam i zapraszam Was do przeczytania!


Książki

W tym miesiącu przeczytałam 3 książki, których recenzję można przeczytać na moim blogu. Książki bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły i wskoczyły na pierwsze miejsca mojej listy. Z niecierpliwością czekam na kontynuacje tych książek i polecam je każdemu z całego serca.

1. Czerwona Królowa
2. Szklany Miecz
3. Tajemny Ogień 


Filmy

W tym miesiącu był to raczej miesiąc seriali, ale filmy również się pojawiły. W styczniu górował u mnie serial The Walking Dead i mówię Wam jest fantastyczny! Oglądałam ten serial już wcześniej, ale nie wiem dlaczego pewnego dnia zatrzymałam się i przestałam go oglądać. Serial opowiada o grupce ludzi, którzy muszą żyć w trakcie apokalipsy zombie. I jeśli nie lubicie serialu, gdzie coś idzie nie po waszej myśli to zdecydowanie nie oglądajcie tego, bo tu prawie wszystko szło nie tak jak chciałam. Bardzo przeżywałam ten serial i momentami nie mogłam go oglądać, ponieważ bałam  się o danego bohatera. 

1. Tata kontra tata
2. Udając gliniarzy
3. Harry Potter i Zakon Feniksa
4. Harry Potter i Książę Półkrwi
5. Burleska 

Postanowiłam nie robić już postanowień, ponieważ czuję, że muszę robić coś na siłę, a nie lubię tego robić. Ostatnio wpadłam na pomysł dodawania recenzji seriali. Oglądam ich dużo i moim zdaniem byłby to całkiem ciekawy pomysł zwłaszcza dla kogoś kto zastanawia się na obejrzeniem czegoś nowego, więc co Wy na to? Napiszcie w komentarzu. 

piątek, 27 stycznia 2017

"Wystarczy kropla krwi, by wzniecić bunt"




W kontynuacji bestsellerowej "Czerwonej Królowej" Mare Barrow musi zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę, stawić czoło bezlitosnemu królowi Mavenowi i własnym słabościom.

Walka pomiędzy rosnącą w siłę armią rebeliantów a światem, w którym liczy się kolor krwi, przybiera na sile. Mare Barrow ma czerwoną krew, taką samą jak zwykli ludzie. Jednak jej zdolność kontrolowania błyskawic – nadprzyrodzona moc zarezerwowana dla Srebrnych – sprawia, że rządzący chcą wykorzystać dziewczynę jako broń.
Mare odkrywa, że nie jest jedyną Czerwoną, która posiada umiejętności charakterystyczne dla Srebrnych. Są też inni. Ścigana przez okrutnego króla Mavena wyrusza na wyprawę, aby zrekrutować Czerwono-Srebrnych do armii powstańców gotowych walczyć o wolność. Wielu z nich straci życie, a zdrada stanie się chlebem powszednim. Mare musi też zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę. Czy sama stanie się potworem, którego próbuje pokonać?


Dziś przychodzę do Was z kontynuacją Czerwonej Królowej, a mianowicie Szklanym Mieczem.  Jak już wiecie poprzednia część mnie zachwyciła i z tą było tak samo. Praktycznie pochłonęłam poprzednią  książkę, a w tej nim się spostrzegłam był już koniec. Choć obie części skradły moje serce, pierwsza część podobała mi się bardziej niż druga. Książka bardzo trzyma w napięciu i nigdy nie wiesz co wydarzy się dalej, ponieważ książka jest tak nieprzewidywalna. 


Muszę zamrozić serce dla tej jednej osoby, która uparła się rozpalać w nim ogień

W tej części akcja skupia się poszukiwaniu przez Mare i jej przyjaciół "Nowych" takich jak ona, co nie zawsze jest łatwe i przyjemne. Oprócz tego musi mierzyć się z Mavenem, który usiłuje ją pojmać do swoich niecnych celów. Oczywiście nie brakuję mu również rozterek sercowych Mare, która nadal tęskni za Mavenem, który tak podle ją wykorzystał, ale nie może zapomnieć o tym jaki był na początku oraz Calem niedoszłym królem, który stracił wszytko tylko nie Mare. Główna bohaterka niby myśli o Calu i widać, że zależy jej na nim, ale jak przychodzi co do czego to go odtrąca i  nie ufa mu, a to mnie wręcz irytuje. W poprzedniej części nie przepadałam za przyszłym królem, ale teraz nawet przypadł mi do gustu, czego nie mogę powiedzieć o Mare, ponieważ denerwowało mnie jej zachowanie, wybory i jej słowa. 

Nikt nie urodził się złym człowiekiem, tak samo jak nikt nie rodzi się samotny. Stajemy się tacy przez wybory, których dokonujemy, i okoliczności, w jakich przychodzi nam żyć.

Nawet nie macie pojęcia jakie emocje wywarło u mnie zakończenie, kompletnie się go nie spodziewałam. Powiem szczerze, że takie zakończenie nawet nie przyszło mi do głowy i na samym początku chciałam rzucić książka, ale po głębszym namyślę stwierdziłam, że to dosyć dobrze zakończenie, ponieważ trzyma w napięciu czytelnika.
A jakie u Was emocję wywarło zakończenie?  

Wszyscy i wszystko może nas zdradzić. Nawet nasze własne serce.

Moja ocena: 9/10

Przepraszam, że tak długo nie było postu na blogu, ale mam popsuty komputer i trudno było mi cokolwiek dodać. Mimo to postaram się dodawać jeden post w tygodniu do czasu naprawienia szkody. 

wtorek, 17 stycznia 2017

TOP 5 SERIALI

Dziś przychodzę do Was z TOP 5 moich ulubionych seriali. Jeśli Wy macie jakieś swoje seriale godne polecenia i chcecie się nim podzielić napiszcie koniecznie w komentarzu, może coś wpadnie mi do gustu i stanie się również moim ulubionym serialem. 

Miejsce 5 - SKAM



Na miejscu 5 znajduję się serial, o którym jest ostatnio bardzo głośno. Postanowiłam  z czystej ciekawości zobaczyć, czym tak wszyscy się zachwycają i obejrzałam jeden odcinek, potem drugi, a następnie kolejne. Serial bardzo mi się spodobał, ale nie na tyle by wylądować na miejscu 1. Serial ma zaledwie 3 sezony po ok 11 odcinków każdy, a odcinek trwa 25min, więc nie jest to dużo. Ogólnie polecam ten serial każdemu, bo opowiada o życiu współczesnej młodzieży. 


Miejsce 4 - The Originals 



Na miejscu 4 znajduję się serial, który oglądam już od 2 lat i moim zdaniem jest świetny.  Jest to amerykański spin-off  Pamiętników Wampirów. Opowiada o życiu pierwotnych wampirów w Nowym Orleanie. Aktualnie serial ma 3 sezony i czekam na 4 sezon. Polecam serial każdemu, ale najpierw radzę obejrzeć Pamiętniki Wampirów lepiej wtedy wszystko zrozumiecie. 


Miejsce 3 - Supernatural


Na miejscu 3 jest serial, który ostatnio pokochałam. Nie należy on to najnowszych, ale mimo to uwielbiam go. Niestety nie zdążyłam obejrzeć go całego, ponieważ ma on aż 12 sezonów, jak dla mnie trochę za dużo. Opowiada on o rodzinie Winchesterów, która specjalizuje się zabijaniu demonów i duchów 


Miejsce 2 - Pamiętniki Wampirów 



Na miejscu 2 znajduję się serial, który zapoczątkował moją manie serialową. Ogólnie moja historia z tym serialem jest ciekawa, ponieważ kiedyś nienawidziłam tego serialu. Byłam kiedyś wielka fanką Zmierzchu i w końcu z nudów postanowiłam obejrzeć pierwszy odcinek tego serialu i od razu przypadł mi do gustu. Po obejrzeniu całego serialu zrozumiałam, że Zmierzch to fikcja i bajeczka dla dzieci. Dziś mija 3 lata odkąd oglądam ten serial i jestem bardzo zadowolona, że postanowiłam go obejrzeć.


Miejsce 1 - Teen Wolf



I oto na miejscu 1 znajduję się mój ulubiony serial. Jestem fanką tego serialu od 2 lat i kocham go całym sercem. Z niecierpliwieniem czekam na każdy odcinek. Uwielbiam w nim prawie każdego bohatera. Serial opowiada o losach Scotta, który pewnego razu zostaję ugryziony przez wilkołaka i sam nim  zostaję. Oczywiście pomagają mu przyjaciele, którzy również są istotami nadprzyrodzonymi. Polecam ten serial całym serduszkiem każdemu.


I to jest moje Top 5 ulubionych seriali, ale oczywiście oglądam jeszcze inne seriale, które niestety nie znalazły się w moim Top 5. 

sobota, 14 stycznia 2017

"Dzielą ich setki kilometrów, łączy przeznaczenie"




Dzielą ich setki kilometrów, łączy przeznaczenie.
Taylor Montclair (Anglia) 
Pewnego dnia wybuch złości Taylor powoduje, że przedmioty wokół niej zmieniają swoje 
położenie, a silne emocje zakłócają przepływ elektryczności. Dziewczyna poznaje szokującą 
prawdę o swoim pochodzeniu. Dowiaduje się, że drzemie w niej tajemny ogień. 



Sacha Winters (Francja) 
Setki lat temu na stosie spłonęła alchemiczka, która rzuciła klątwę na trzynaście pokoleń 
pierworodnych synów z rodu jej zabójców. Sacha jest trzynasty – za osiem tygodni ma 
umrzeć. Na świecie jest tylko jedna osoba, która może mu pomóc. 
Czy Taylor i Sacha zdążą się odnaleźć, nim on zginie, a świat pochłonie ogień?
Pradawna moc i śmiertelna klątwa, szaleńczy wyścig z czasem i walka z przeznaczeniem. 

Książkę, którą Wam dziś przedstawię zdecydowanie podbiła moje serce i myślę, że na długo zagości ona w moim sercu. Chodzi mi o książkę "Tajemny Ogień"  C.J. Daugherty i Carina Rozenfeld. Miałam już styczność z twórczością Pani Daugherty i jej poprzednie książki wywarły na mnie również duże wrażenie. Książka już tak naprawdę od samego początku mi się spodobała i czytałam ją z wielkim zainteresowaniem. 

To co za dnia wydaje się bezpieczne i znajome, nocą staje się całkiem obce.

Tajemny Ogień bardzo trzyma w napięciu czytelnika, tak naprawdę nie wiesz co może wydarzyć się zaraz. Czytałam już wiele książek z tego gatunku, ale nigdy nie czytałam książki o takiej fabule i to mnie miło zaskoczyło. Bardzo podobał mi się wątek poznania Sachy i Taylor przez internet i ich więzi jaka się między nimi wywiązała. Pokazuję Nam to, że mimo odległości  można znaleźć przyjaciela. Opowiada Nam o przyjaźni, o trudnych wyborach, które musimy podjąć w życiu oraz o tym, że każdy człowiek czegoś się boi. 

-Skacz!
Głos był lodowaty jak ta noc. 
Sacha obejrzał się za siebie. Wydawał się bardziej rozbawiony niż przerażony.
-Naprawdę chcesz żebym to zrobił? - Położył rękę na piersi i udał, że się wzdryga. - Ale przecież... Mogę ucierpieć.

Książka jest bardzo interesująca i wciąga czytelnika w swoją treść. Nie mogę się doczekać kolejnego tomu, który swoją premierę ma 11 stycznia, ponieważ jestem ogromnie ciekawa dalszych losów  Sachy i Taylor. 

Znikaj. Chcę zostać sama z tym gęstym gorącym napojem i stosem książek. Tu czuję się szczęśliwa.

Moja ocena: 10/10

wtorek, 10 stycznia 2017

" Powstańmy! Czerwoni Niczym Świt"



– Mare Molly Barrow, urodzona siedemnastego listopada 302 roku Nowej Ery, córka Daniela i Ruth Barrowów – recytuje z pamięci Tyberiasz, streszczając moje życie. – Nie masz zawodu i w dniu następnych urodzin masz wstąpić do wojska. Chodzisz do szkoły nieregularnie, osiągasz słabe wyniki i masz na swoim koncie wykroczenia, za które w większości miast trafiłabyś do więzienia. Kradzieże, przemyt, stawianie oporu podczas aresztowania to zaledwie początek listy. Ogólnie rzecz biorąc, jesteś biedna, nieokrzesana, niemoralna, mało inteligentna, zgorzkniała, uparta i przynosisz hańbę swojej wiosce i królestwu. […]

– A mimo to jest w tobie coś więcej. – Król wstaje, ja zaś przyglądam się z bliska jego koronie. Jej końce są nieprzeciętnie ostre. Jak sztylety. – Coś, czego nie mogę pojąć. Jesteś jednocześnie Czerwoną i Srebrną. Ta osobliwość pociąga za sobą potworne konsekwencje, których nie jesteś w stanie zrozumieć. Co zatem mam z tobą począć?


Prawdą jest to, co ja nazwę prawdą. Mógłbym podpalić cały ten świat i nazwać pożar deszczem.

Dziś przychodzę do Was z recenzją książki, która wywarła na mnie ogromne wrażenie, a mianowicie "Czerwona Królowa". Książka już dawno chodziła za mną i w końcu przyszedł ten czas i ją przeczytałam. Na samym początku myślałam, że jest to książka pokroju "Rywalek". Walka z rebeliantami, zwykła dziewczyna, która nie wyróżnia się z tłumu, książę. Na samym początku zdawało mi się, że może rzeczywiście czytam "Rywalki", ale innego autora. Lecz potem wszytko się zmieniło i cała historia nabrała inny obrót. Nie chcę Wam zdradzać jaki, bo zapewne są osoby, które nie czytały tej książki, ale to co się tam działo nieraz przyprawiło mnie o zawroty głowy i wstrzymanie akcji serca. 

Prawda się nie liczy. Liczy się tylko to, w co wierzą ludzie.

Główną bohaterką książki jest dziewczyna o imieniu Mare i pochodzi ona z dość ubogiej rodziny, gdzie głównie utrzymuje ich jej młodsza siostra. Mare bardzo chciałaby pomóc swojej rodzinie, ale niestety nie ma mistrza, który nauczyłby jej jakiegokolwiek zawodu i uratował przed poborem do wojska. Dowiadujemy się również, że dziewczyna jest świetną złodziejką i to właśnie w taki sposób pomaga rodzinie. Książka opowiada Nam o dwóch rodzajach ludzi, których rozpoznaje  się po kolorze krwi - srebrnej i czerwonej. Ludzi ze srebrną krwią uważa się za lepszych i Bogów całego królestwa, którzy posiadają niezwykłe zdolności, a czerwonych za kogoś gorszego, za siłę roboczą oraz kogoś kto jest tylko, żeby usługiwać srebrnym. Nic dziwnego, że Mare nienawidzi srebrnych, ale kiedy dostaję pracę jako jedna ze służących na dworze królewskim wie, że nie może odrzucić tej pracy ze względu na swoją rodzinę. Nie wie ona tylko o tym, że skończy się to dla niej źle i świat pozna ją z całkiem innej strony, której nawet ona nie znała. 

Taka jest nasza natura - powiedział Julian. - Niszczymy. To cecha charakterystyczna ludzkiego rodzaju. Niezależnie od koloru krwi, zawsze upadamy.


Jak już wspomniałam powieść wywarła na mnie ogromne wrażenie i z wielką ciekawością śledziłam losy bohaterów. Mimo ilości stron, bo książka ma ich prawie 500 przeczytałam ją naprawdę szybko. Bardzo zżyłam  się z główną bohaterką i wszystkie emocje jakie ona odczuwała, ja również. Oczywiście w książce nie brakuję wątków miłosnych. Mamy Mavena księcia, z którym jest zaręczona Mare oraz Cala przyszłego króla Norty. Nie chcę Wam wszystkie zdradzać, bo wiem, że ludzie nienawidzą spojlerów, ale ten kto czytał wie jak kończy się książka i wyobraźcie sobie jak bardzo bolało mnie serce, kiedy dowiedziałam się, że osoba, którą bardzo lubiłam zrobiła takie świństwo. "Każdy może zdradzić każdego"

[...] dziewczyna, którą prawie usmażyłaś, jest moją kuzynką.
-Przykro mi [...].
-Powinno ci być przykro, że nie trafiłaś. [...] Evangeline to złośliwa suka.

Moja ocena: 10/10

sobota, 7 stycznia 2017

Podsumowanie Grudnia.



Dziś przychodzę do Was z podsumowaniem Grudnia, czyli co przeczytałam, obejrzałam i jakie mam plany na styczeń. W tym miesiącu górowały u mnie zdecydowanie filmy i seriale, ale o serialach opowiem w osobnym poście, więc może przyjdźmy do filmów,..

Filmy

Jak już wspomniałam grudzień był miesiącem filmów, ale tym razem nie miałam jakiejś "fazy" na danego aktora, po prostu oglądałam to na co przyszła mi ochota. Nie jestem jakąś specjalną fanką filmów i oglądam je tylko jak mnie naprawdę jakiś film zainteresuję i mam sporę braki. Wyobrażacie sobie, że nigdy nie oglądałam Gwiazd Naszych Wina czy Ośmioklasiści Nie Płaczą ? Chcę w najbliższej przyszłości to zmienić, ale zobaczymy, czy mi wyjdzie. A oto lista filmów, które obejrzałam w grudniu: 

1. W szczękach rekina
2. Kevin sam w domu 
3. Kevin sam w Nowym Yorku 
4. Kevin sam w domu po raz czwarty
5. Osobliwy dom pani Peregrine
6. Oszukać przeznaczenie 
7. Dary Anioła: Miasto kości 
8. Listy do M

Oczywiście ze względu na święta nie mogło zbraknąć Kevina, jest to już taka tradycja. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie film na pozycji 1. Według mnie był świetny i do ostatniej sekundy trzymał w napięciu i muszę napomknąć, że gra w nim moja ulubiona aktorka, czyli Phobe Tonkin. 
Kolejnym zaskoczeniem była dla mnie pozycja numer 5. Zainteresował mnie zwiastun tego filmu i postanowiłam go obejrzeć i bardzo dobrze zrobiłam, bo film po prostu świetny! Do ostatniej chwili trzymał w napięciu i chwytał za serce. Mogłabym jeszcze dużo napisać na jego temat, bo mam w sobie tyle emocji po obejrzeniu, może chcecie recenzję tego filmu?  Napiszcie mi koniecznie w komentarzach. 

Książki

Ten miesiąc nie był bogaty w książki, a wiązało się to z zakończeniem semestru oraz przygotowaniem do świąt, ale z tego co udało mi się przeczytać jestem bardzo zadowolona i choć nie udało mi się spełnić moich planów to książki, które przeczytałam były rewelacyjne. 

1. Black Ice
2. Harry Potter i przeklęte dziecko
3. Mały Książę 
4. Latarnik 

Jak widzicie książek nie jest dużo, bo zaledwie cztery, a jedna z nich to moja lektura szkolna, którą byłam zmuszona przeczytać, ale mimo to nie była taka zła. Wszystkich innych książek macie już recenzję, do których serdecznie odsyłam.

Plany

Co do planów. Nie udało mi się zrealizować planów z tamtego miesiąca, ale nic nie szkodzi, bo niektóre pozycję widnieją na mojej półce gotowe tylko do przeczytania. Co do tego miesiąca plany są następujące: 

  • Czerwona Królowa
  • Szklany Miecz
  • Tajemny Ogień
  • Zanim się pojawiłeś 
Mam nadzieję, że w tym miesiącu uda mi się zrealizować przynajmniej połowę mojej listy. A jakie są Wasze plany na styczeń? Koniecznie Napiszcie!